Podpisałeś odbiór, auto stoi na podjeździe i dopiero teraz pojawia się pytanie, na które nikt w salonie nie odpowiedział: co dalej. W skrócie — obejrzyj lakier w ostrym świetle, zanim cokolwiek zrobisz, umów bezpłatny pomiar jego grubości i przez pierwsze miesiące myj auto ostrożniej, niż Ci się wydaje, że trzeba. Dopiero po tych trzech krokach ma sens myślenie o jakiejkolwiek ochronie.
Ten tekst nie jest o tym, co kupić. Jest o tym, co sprawdzić samemu i za darmo, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję — i w jakiej kolejności to zrobić, żeby nie zepsuć sobie roboty na starcie.

Zanim auto pojedzie na pierwszą dłuższą trasę, warto poświęcić dziesięć minut na oględziny — najlepiej jeszcze przy świetle dziennym, w miejscu, gdzie widać padające pod kątem słońce albo światło latarni.
Żaden z tych czterech punktów nie wymaga narzędzi ani wizyty gdziekolwiek — to dziesięć minut samodzielnych oględzin, które warto zrobić, zanim auto w ogóle opuści plac dealera.
Między halą produkcyjną a Twoim podjazdem auto przechodzi przez kilka etapów, z których żaden nie jest neutralny dla lakieru.
Zdanie „nowe auto ma idealny lakier” bywa więc prawdziwe średnio, ale nie w konkretnym przypadku. Część aut trafiających na plac ma lakier bez żadnej skazy, część — coś, co widać dopiero pod odpowiednim kątem światła. Różnicę widać dopiero wtedy, gdy się jej poszuka, a nie z założenia.
Fabryczny lakier bezbarwny ma zwykle 40–60 mikronów — to jedyna warstwa, którą kiedykolwiek wolno zdejmować przy polerowaniu, i jest to zasób nieodnawialny. Na nowym aucie nikt jeszcze niczego z tej warstwy nie zdjął, ale pomiar i tak ma sens, i to zanim zdecydujesz o czymkolwiek — myciu, ochronie czy reklamacji.
Miernik przykładany do karoserii mierzy sumę wszystkich warstw nad metalem: podkład, bazę kolorystyczną i lakier bezbarwny razem. Pomiar w kilkudziesięciu punktach na całym nadwoziu pokazuje jedną konkretną rzecz — czy wszystkie elementy mają zbliżoną grubość, tak jak powinny na aucie prosto z fabryki. Element wyraźnie grubszy od reszty to sygnał, że mógł być naprawiany albo przemalowywany jeszcze przed odbiorem, na przykład po uszkodzeniu w transporcie, które nikt Ci nie zgłosił. To rzadka sytuacja, ale realna — i jedyny sposób, żeby ją wykryć, zanim miną miesiące i trudno będzie cokolwiek udowodnić.
Pomiar trwa 15 minut i kosztuje 0 zł, także wtedy, gdy po nim nic nie zamówisz. Co dokładnie pokazuje miernik, jak działa na stali, aluminium i plastikach oraz dlaczego liczy się rozkład punktów, a nie jeden odczyt z maski, rozpisaliśmy osobno w tekście o pomiarze grubości lakieru.

Najwięcej pierwszych rys na nowym aucie nie robi droga, tylko mycie. Dopóki lakier jest bez skazy, każdy błąd przy myciu widać potem najwyraźniej — bo nie ma się z czym porównać, jest tylko „przed” i „po”.
Dwie rzeczy zrobisz sam i za darmo, zanim jeszcze pomyślisz o czymkolwiek innym:
Pełna, dziesięcioetapowa kolejność mycia detailingowego — od schłodzenia lakieru po suszenie bezdotykowe — jest opisana krok po kroku w tekście mycie detailingowe krok po kroku. Nie musisz robić wszystkich dziesięciu etapów sam — wystarczy, że wiesz, których dwóch błędów unikać, żeby nowy lakier nie dostał pierwszych rys od Ciebie samego.

Ochrona lakieru to dwa różne zadania, nie jedno. Powłoka ceramiczna ułatwia mycie i chroni lakier chemicznie — przed utlenieniem, ptasimi odchodami, plamami po owadach. Nie chroni przed fizycznym uszkodzeniem: kamień z Zakopianki czy S7 przebije powłokę tak samo, jak przebiłby goły lakier. Przed tym broni wyłącznie folia PPF — gruba, przezroczysta warstwa nałożona na newralgiczne elementy, która przejmuje uderzenie na siebie.
Kiedy i w jakiej kolejności rozważać którąkolwiek z tych opcji na nowym aucie, rozpisaliśmy osobno — z pełną listą argumentów za i przeciw, żeby nie powtarzać ich tutaj w skrócie, który i tak nie odda sprawy: ochrona lakieru nowego auta i PPF na nowym aucie — od razu czy poczekać. Oba teksty zaczynają dokładnie tam, gdzie kończy się ten: gdy lakier jest już sprawdzony i wiadomo, z czym realnie się pracuje.

Przy aucie w leasingu dochodzi jeden dodatkowy powód, żeby zrobić wszystko powyżej: to nie do końca Twoje auto, a przy zwrocie ktoś inny oceni, czy uszkodzenia mieszczą się w normalnym zużyciu. Zapisanie stanu lakieru i pomiaru grubości zaraz po odbiorze to punkt odniesienia — jeśli za dwa czy trzy lata pojawi się spór o rysę, masz dowód, że nie było jej na starcie.
Sprawdzenie szczelin i krawędzi z pierwszej sekcji tego tekstu ma tu dodatkowe znaczenie — nierówność zauważona i zgłoszona dzień po odbiorze to problem leasingodawcy, ta sama nierówność zauważona po roku bywa już problemem klienta. Co dokładnie sprawdza leasingodawca przy zwrocie i jak to wygląda w praktyce, opisaliśmy w tekście zwrot leasingu — tabela dopuszczalnego zużycia. Osobno rozpisaliśmy też, co warto zrobić z nowym autem w leasingu od pierwszego dnia, żeby na koniec umowy nie zapłacić za coś, czemu dało się zapobiec: nowe auto w leasingu — co dalej.
Nowe auto z salonu prawie nigdy nie jest tak idealne, jak wygląda w dniu odbioru — transport, wosk transportowy i mycie przedsprzedażowe zostawiają ślady, które widać dopiero pod odpowiednim kątem światła. Zanim cokolwiek zdecydujesz, obejrzyj lakier sam, umów bezpłatny pomiar jego grubości i przez pierwsze miesiące myj auto ostrożnie — bez szczotek, w cieniu, prostymi ruchami. Dopiero z tą wiedzą ma sens rozmowa o ochronie. Pełny cennik wszystkich usług jest w cenniku.
Tak, i to częściej, niż się wydaje. Transport, wosk ochronny na czas przewozu i mycie przedsprzedażowe w salonie to trzy niezależne źródła pierwszych swirli — mechanizm jest identyczny jak przy myjni szczotkowej na starszym aucie.
Nie, jeśli auto jest fabrycznie nowe i nieuszkodzone — taki lakier jest wypalany w piecu i w pełni utwardzony już na linii produkcyjnej. Czekanie dotyczy wyłącznie lakieru nakładanego w warsztacie po naprawie blacharskiej, który oddaje rozpuszczalniki jeszcze przez tygodnie.
0 zł. Pomiar trwa 15 minut i nie zobowiązuje do niczego więcej, nawet jeśli po nim nic nie zamówisz.
Odradzamy, zwłaszcza w pierwszych miesiącach. Szczotki przenoszą brud z poprzednich aut i to najszybsza droga do zaswirlowania lakieru, który jeszcze nie miał żadnych rys.
To zależy od stanu lakieru po oględzinach i pomiarze, nie od samego wieku auta — pełną decyzję rozkładamy w osobnych tekstach o ochronie lakieru nowego auta i o PPF na nowym aucie.
Tak, nawet bardziej niż przy aucie na własność — zapisany stan lakieru z dnia odbioru jest dowodem przy sporze o zużycie w momencie zwrotu.
To sygnał, żeby zapytać dealera o historię auta, zanim je odbierzesz — a jeśli już je odebrałeś, zrobić pomiar grubości lakieru, który pokaże, czy dany element mógł być przemalowany.
Piętnaście minut z miernikiem grubości lakieru pokazuje, z czym realnie pracujesz — zanim zdecydujesz o myciu, ochronie czy czymkolwiek innym. Bez zobowiązań.
Studio Kraken Detailing znajdziesz przy ul. Powstańców 20 w Krakowie, pracujemy od poniedziałku do soboty w godzinach 9:00–19:00 po wcześniejszej rezerwacji. Umów termin telefonicznie pod numerem +48 510 510 082 lub przez formularz kontaktowy.