Prawie każda powłoka ceramiczna na rynku opiera się na tej samej rzeczy — na dwutlenku krzemu, czyli SiO₂. To znaczy, że napis „SiO₂” na butelce jest wspólnym mianownikiem całej półki, a nie wyróżnikiem. „SiC” i „grafen” to składniki dodane do tej bazy, ale etykieta nigdy nie mówi, ile ich tam jest ani co dokładnie robią. Mierzalne różnice między powłokami opisują cztery inne liczby: kąt zwilżania, odporność chemiczna w skali pH, grubość w mikronach i deklarowany zasób myć.
Ten tekst nie jest o tym, która butelka jest lepsza. Jest o tym, jak przestać kupować po skrócie — i kończy się listą pytań, po odpowiedziach na które poznasz, czy sprzedawca w ogóle zaglądał do karty produktu.

Rynek powłok ma problem, którego nie ma rynek opon: klient nie ma jak sprawdzić produktu po zakupie. Warstwa jest przezroczysta i ma mniej niż jeden mikron. Jedyne, co widać po aplikacji, to mokry połysk — a ten równie dobrze daje wosk, tyle że na trzy tygodnie.
Kiedy produktu nie da się porównać w użyciu, konkurencja przenosi się na opakowanie. Stąd wyścig skrótów: najpierw SiO₂, potem SiC, potem grafen. Schemat zawsze ten sam — bierze się materiał, który w postaci litej ma imponującą właściwość, i przenosi się ją na warstwę o grubości ułamka mikrona. To przeniesienie jest całym trikiem.
SiO₂ to dwutlenek krzemu — chemicznie ta sama substancja, z której zbudowane są piasek kwarcowy i szkło. W powłoce nie jest to sypki proszek, tylko składnik płynu, który po nałożeniu na lakier utwardza się w cienką, szklistą, usieciowaną warstwę. Stąd etap sezonowania: świeżo nałożona powłoka nie jest jeszcze tym, czym będzie za dobę, więc auto stoi w boksie, zamiast od razu wyjechać w deszcz.
Ta usieciowana warstwa staje się nową powierzchnią auta — i to ona, a nie lakier, przyjmuje kontakt z chemią, mikrofibrą, solą i piaskiem. Mechanizm zużycia warstwy ofiarnej i to, dlaczego producenci liczą trwałość w myciach, rozpisaliśmy w tekście powłoka na 3 czy na 5 lat.
Praktyczny wniosek jest krótki: jeżeli produkt jest sprzedawany jako powłoka ceramiczna, to SiO₂ w nim jest. Napis „technologia SiO₂” niesie mniej więcej tyle informacji, co napis „z gumy” na oponie. Zgadza się z prawdą i nie odróżnia jednego produktu od drugiego.
Nie podajemy przy tym procentowej zawartości SiO₂ i warto wiedzieć, dlaczego. Ta liczba nie ma ustalonej metody pomiaru ani normy odniesienia — dwóch producentów podających różne procenty może mierzyć różne rzeczy, a Ty nie masz jak tego sprawdzić. Wolimy parametry, które ktoś mierzy przyrządem.
SiC to węglik krzemu. W postaci litej jest jednym z najtwardszych materiałów używanych w przemyśle: robi się z niego papiery ścierne, tarcze do cięcia, elementy ceramicznych układów hamulcowych. To fakt i nikt go nie kwestionuje.
Pytanie brzmi, co z tego faktu przechodzi do butelki. I tu jest sedno całego tekstu: właściwość materiału w bryle nie przenosi się automatycznie na warstwę, która ten materiał tylko zawiera. Beton z dodatkiem włókna stalowego nie jest stalą. Lakier metalik nie ma właściwości aluminium.
Żeby ocenić, co dodatek SiC daje, trzeba by znać trzy rzeczy, których etykieta nie podaje nigdy: ile go jest, w jakiej postaci i jak jest związany z resztą warstwy. Bez nich zdanie „zawiera SiC” mówi tyle samo, co „zawiera składniki”. Nie twierdzimy, że dodatek nic nie robi — twierdzimy, że z samego skrótu nie da się wyprowadzić żadnego wniosku o tym, jak powłoka zachowa się na Twoim aucie za dwa lata.

Grafen to pojedyncza warstwa atomów węgla ułożonych w sześciokątną siatkę; w laboratorium ma parametry, które od lat trafiają do nagłówków. W motoryzacji słowo „grafen” pojawiło się na butelkach szybciej, niż ktokolwiek ustalił, jak takie powłoki porównywać między sobą.
Nasza najmocniejsza powłoka, ArtDeShine Nano Graphene Coating+, jest powłoką grafenową i tak ją nazywa producent. Ale kiedy ktoś pyta, co z tego wynika, nie odpowiadamy słowem „grafen”. Odpowiadamy liczbami, które producent publikuje i które da się zmierzyć:
Podobnie z ArtDeShine Hybrid+, która zawiera nanorurki węglowe (CNT): zasób ok. 170 myć, deklaracja do 3 lat. To są liczby, na których opieramy rozmowę, a nie skrót „CNT” — sam mechanizm nanorurek opisaliśmy w porównaniu powłok trzy- i pięcioletniej.
Ten zestaw zastępuje całą dyskusję o etykietach. Jeżeli sprzedawca potrafi podać cztery wartości dla swojego produktu, rozmawiasz z kimś, kto trzymał w ręku kartę techniczną.
Najstarszy i najbardziej zużyty skrót w branży. „9H” pochodzi ze skali twardości ołówkowej — metody, w której powierzchnię rysuje się rysikami o rosnącej twardości i sprawdza, przy którym pojawia się ślad. Deklaracje „9H” trafiają dziś na butelki produktów, które nie mają ze sobą nic wspólnego.
Dlatego nie podajemy twardości naszych powłok w żadnej skali ani nie porównujemy jej do lakieru w liczbach: parametr, który wszyscy podają identycznie niezależnie od produktu, przestaje odróżniać cokolwiek. Ta sama logika, co przy SiO₂. Do tego dochodzi przekłamanie odbioru: klient słyszy „twarda jak szkło” i rozumie „odporna na uderzenia”. To dwie różne właściwości — twardość to odporność na zarysowanie, a szyba w oknie jest twarda i pęka od kamyka.

To jest część, którą zrobisz sam, za darmo i przez telefon. Zadaj te pytania dowolnemu studiu, także nam — chodzi o odróżnienie oferty opartej na karcie technicznej od oferty opartej na ulotce.
W żadnym z tych pytań nie pada skrót z etykiety i to jest celowe. Szerszy zestaw kryteriów wyboru studia zebraliśmy w tekście jak wybrać studio detailingu.
Niezależnie od tego, jaki skrót jest na butelce — SiO₂, SiC, grafen czy wszystkie trzy naraz:
Sprzedajemy powłoki i mimo to są sytuacje, w których odradzamy dopłatę do droższej butelki — a bywa, że i całą powłokę.
Pięć minut przed telefonem — i rozmowa będzie o parametrach, a nie o etykietach:
Powłoki w naszym cenniku mieszczą się w przedziale od 1 300 zł do 2650 zł, a różnica między nimi nie polega na skrócie z etykiety, tylko na czterech parametrach opisanych wyżej i na deklarowanym zasobie — od 3 lat u wejścia po do 7 lat lub ok. 400 myć na szczycie. W każdej z tych cen jest ten sam komplet przygotowania lakieru i te same dwa dokumenty gwarancyjne; kombi +20%, SUV +25%, pickup i większe +40%. Pełne zestawienie jest w cenniku, a rozbiór struktury ceny w tekście ile kosztuje powłoka ceramiczna.
SiO₂ jest w praktyce w każdej powłoce ceramicznej, więc niczego nie odróżnia. SiC i grafen to realne materiały, ale ich właściwości w postaci litej nie przenoszą się automatycznie na warstwę o grubości 2–3 µm, a etykieta nie podaje ani ilości, ani formy, ani sposobu związania. „9H” przestało znaczyć cokolwiek, bo trafiło na wszystko.
Zostają cztery liczby — kąt zwilżania, zakres pH, grubość i zasób myć — oraz jedno pytanie: czy ktokolwiek zarejestruje Ci gwarancję na numer rejestracyjny. Jeżeli zapamiętasz tylko te dwie rzeczy, następną powłokę kupisz świadomie — u nas albo gdzie indziej.
Nie wynika to z samego składu. Porównuj deklarowane parametry: kąt zwilżania, zakres pH, grubość w mikronach i zasób myć obok deklaracji w latach. Powłoka bez grafenu z wyższym zasobem będzie na Twoim aucie trwalsza niż grafenowa z niższym.
To kąt, pod jakim kropla wody styka się z powierzchnią. Powyżej 90° woda ścieka kulkami zamiast się rozlewać. Nasze powłoki na lakierze mają deklarowane 110–120° i to jest jedyny parametr, który zobaczysz gołym okiem — po pierwszym deszczu.
Bo ta liczba nie ma ustalonej metody pomiaru ani normy odniesienia — dwóch producentów podających różne procenty może mierzyć różne rzeczy. Podajemy parametry, które ktoś mierzy przyrządem.
To deklaracja ze skali twardości ołówkowej, dziś na tyle rozpowszechniona, że przestała odróżniać produkty. Poza tym twardość to odporność na zarysowanie, a nie na uderzenie — szyba w oknie jest twarda i pęka od kamyka.
Rejestracją gwarancji i przygotowaniem lakieru. Linie takie jak Ayicon Pro i NGC+ nie są w wolnej sprzedaży — producent wydaje je instalatorom, a gwarancję rejestruje się na numer rejestracyjny auta. Sama aplikacja to mniejsza część pracy niż dekontaminacja i odtłuszczenie.
ArtDeShine Nano Graphene Coating+ producent deklaruje do zastosowania również na PPF i na lakierze matowym. To akurat jest cecha użytkowa, którą warto brać pod uwagę — w odróżnieniu od samego słowa „grafen”.
Całość — z myciem technicznym, dekontaminacją, odtłuszczeniem IPA, aplikacją, sezonowaniem i kontrolą pod światłem — to minimum jeden dzień roboczy. Z pełną korektą lakieru dwa.
Podamy kąt zwilżania, zakres pH, grubość i zasób myć dla każdej powłoki z naszego cennika, a przy okazji bezpłatnie zmierzymy grubość lakieru Twojego auta. Piętnaście minut, bez zobowiązań.
Studio Kraken Detailing znajdziesz przy ul. Powstańców 20 w Krakowie, pracujemy od poniedziałku do soboty w godzinach 9:00–19:00 po wcześniejszej rezerwacji. Umów termin telefonicznie pod numerem +48 510 510 082 lub przez formularz kontaktowy.