Wosk ze sklepu trzyma kilka tygodni. Sealant — kilka miesięcy. Powłoka ceramiczna u nas kosztuje od 1 300 zł do 2650 zł i trzyma od 3 do 7 lat, ale producent podaje to również w liczbie myć — około 170, 350 albo 400. To najważniejsze zdanie w całym tym tekście: tłumaczy, dlaczego dwie identyczne powłoki na dwóch autach kończą się w odstępie trzech lat.
Jeśli myjesz auto raz w miesiącu, powłoka „pięcioletnia” o zasobie 350 myć zestarzeje się kalendarzowo, zanim wyczerpiesz jej zasób. Jeśli myjesz co tydzień — wchodzisz w reżim, w którym każde mycie ma znaczenie: szampon o neutralnym pH i żadnych szczotek.
Wosk, sealant i ceramika to nie są trzy jakości tego samego produktu. To trzy różne sposoby, w jakie coś trzyma się lakieru.
Leży na lakierze — warstwa naturalnego (carnauba) lub syntetycznego wosku, przylega mechanicznie, nie wiąże się chemicznie. Ciepły, głęboki połysk, schodzi przy kilkunastu myciach. Nie sprzedajemy wosku jako usługi — płacenie studiu za coś, co zejdzie do jesieni, ma sens tylko w konkretnych sytuacjach, o których niżej.
Warstwa syntetycznych polimerów. Też leży na lakierze, ale wiąże się z nim mocniej i jest odporniejsza chemicznie niż wosk. Trzyma miesiące, nie tygodnie — dobry produkt do samodzielnego stosowania między poważniejszymi zabiegami.
Utwardza się na lakierze w trwałą, szklistą warstwę poniżej jednego mikrona — przy powłoce grafenowej 2–3 µm. Sieciuje się i staje nową, ofiarną powierzchnią auta. Dlatego jako jedyna liczona jest w latach i w myciach, a nie w tygodniach.

Powłoka hybrydowa z nanorurkami węglowymi (CNT), kąt zwilżania 110–120°.
Gęsty polimer — mniej plam po wodzie. Dostępna wyłącznie dla certyfikowanych instalatorów.
Grafen, grubość 2–3 µm, działa też na PPF i lakierze matowym.
W każdej z tych cen jest komplet przygotowania: mycie techniczne, dekontaminacja chemiczna i mechaniczna, odtłuszczenie IPA, aplikacja, sezonowanie i kontrola pod światłem. Do każdego pakietu powłoka na opony ArtDeShine TyreSeal — gratis. Kombi +20%, SUV +25%, pickup i większe +40%.
Dla porównania punkt odniesienia z rynku: tania ceramika bez certyfikatu to około 400 zł. Różnica nie leży w samej butelce — leży w tym, ile godzin poświęcono na przygotowanie lakieru pod nią i czy ktokolwiek zarejestruje Ci gwarancję.
To jest zdanie, które usuwa się z większości ofert, a my je zostawiamy, bo klient, który wie, czego się spodziewać, nie wraca rozczarowany po pół roku. Producent pisze „do 5 lat lub około 350 myć” — i spójnik jest tu istotny.
Każde mycie — nawet prawidłowe, bo każdy kontakt z chemią i mikrofibrą zdejmuje ułamek warstwy.
Chemia alkaliczna — aktywne piany o wysokim pH zużywają powłokę wielokrotnie szybciej niż szampon o pH neutralnym.
Szczotki — myjnia automatyczna potrafi w kilka wizyt zrobić z powłoki ozdobę w dokumentach.
Sól i piasek — od listopada do marca w Krakowie działają jak drobne ścierniwo przy każdym przejeździe.
Dlatego przy powłokach 3-, 5- i 7-letnich prowadzimy serwis dekontaminacji co 6 miesięcy za 350 zł i przypominamy o nim SMS-em. To nie jest wymyślona dosprzedaż — to warunek utrzymania deklarowanego zasobu, a przy niektórych liniach również warunek utrzymania gwarancji producenta.
Nie każdemu autu potrzebna jest ceramika i mówimy to na głos, mimo że ceramikę sprzedajemy.
Sprzedajesz auto w ciągu 2–3 miesięcy. Ceramika za 1650 zł nie podniesie ceny ogłoszenia o 1650 zł. Wosk lub sealant nałożony samodzielnie da na zdjęciach dokładnie ten sam efekt „mokrego lakieru”.
Auto jest w ostatnim roku leasingu i oddajesz je z powrotem. Tu wchodzi inna kalkulacja — tu liczą się dopłaty za uszkodzenia. Powłoka tego nie załatwi, a folia PPF na strefach ryzyka i owszem.
Auto stoi w garażu i robi 4000 km rocznie. Przy takiej eksploatacji nawet tani sealant odnawiany raz na sezon wystarczy na lata.
Lakier jest w złym stanie i nie planujesz korekty. Powłoka niczego nie naprawia — zamyka lakier w stanie, w jakim jest. Nałożenie ceramiki na zaswirlowany lakier to zakonserwowanie swirli na kolejne lata.
Sealant odnawiany dwa razy w roku przez trzy lata to sześć aplikacji. Nawet licząc tylko własny czas, ceramika jednorazowa wygrywa.
Im częściej myjesz, tym bardziej opłaca się powłoka o dużym zasobie. 400 myć przy myciu co tydzień to prawie osiem lat, a każde mycie jest szybsze.
Jedyny moment, gdy lakier nie ma jeszcze rys myjniowych — powłoka zamyka go w stanie fabrycznym, bez potrzeby wcześniejszej korekty.
Wybór jest praktycznie jeden: powłoka grafenowa NGC+, bo działa na obu tych powierzchniach. Wosk na macie zrobi plamy, których się nie usunie.
Osad z powietrza, kurz hamulcowy i ptasie odchody na białym czy srebrnym lakierze widać najmocniej, a hydrofobowa powierzchnia skraca czas mycia.

Przy każdej powłoce z naszego cennika wyjeżdżasz z dwoma dokumentami: gwarancją producenta powłoki, zarejestrowaną na numer rejestracyjny Twojego auta, i naszą własną gwarancją studia na ten sam okres. Do producenta zgłaszamy markę, model, numer rejestracyjny, produkt, datę aplikacji i numer instalacji naszego studia.
To jest różnica między powłoką kupioną jako usługa a powłoką kupioną jako butelka. Rejestracja jest możliwa tylko przez instalatora, któremu producent wydał produkt — linie Ayicon Pro i NGC+ nie są dostępne w wolnej sprzedaży.
Warunek utrzymania gwarancji jest przy tym prosty i jawny: mycie bez szczotek, szampon o neutralnym pH, serwis w terminie. Jeśli coś pójdzie nie tak z samym nałożeniem — poprawiamy bez dyskusji.
Żadna nie zatrzyma kamienia. Powłoka ceramiczna ma około jednego mikrona. Folia PPF ma 200–250 mikronów — jest 200–250 razy grubsza. Odporność na uderzenie kamienia bada się gravelometrem wg normy ISO 20567. Od odprysków chroni wyłącznie folia.
Żadna nie usunie rys ani hologramów. Wszystkie trzy konserwują to, co jest pod spodem. Kolejność zawsze brzmi: najpierw korekta lakieru, potem powłoka.
Żadna nie zwalnia z mycia. Auto z powłoką brudzi się wolniej i myje łatwiej, ale nie myje się samo — nikt na świecie tego nie sprzedaje.
Ceramika nie jest „twardsza” w sposób, który da się porównać do lakieru. Podajemy tylko te parametry, które producent publikuje i które da się zmierzyć: kąt zwilżania 110–120°, odporność chemiczna pH 3–13, grubość 2–3 µm.
Można, ale to marnowanie pieniędzy. Ceramika już daje hydrofobowość i połysk, a wosk zejdzie z niej przy pierwszych myciach, bo nie ma się czego chwycić.
Zasobem i uniwersalnością. Ayicon Pro — do 5 lat, około 350 myć, gęsty polimer ograniczający plamy po wodzie. NGC+ — do 7 lat, około 400 myć, grafen i możliwość aplikacji także na folii PPF oraz lakierze matowym.
Przy aucie nowym zwykle nie. Przy aucie używanym prawie zawsze — i o tym, ile etapów korekty jest potrzebne, decyduje pomiar grubości lakieru, a nie oko.
Sama aplikacja to około dwóch godzin, ale całość — z przygotowaniem i sezonowaniem — to jeden dzień roboczy, a przy pełnej korekcie dwa.
Metoda dwóch wiader lub mycie bezdotykowe, szampon o neutralnym pH, żadnych szczotek, suszenie bez ściągania wody na sucho. I serwis dekontaminacji co pół roku.
Ma, jeśli lakier jest fabryczny i wystarczająco gruby, żeby znieść korektę. Zaczynamy od pomiaru — bywa, że odradzamy polerowanie i proponujemy powłokę na lakier bez korekty.
Wosk to kosmetyka na tygodnie. Sealant to sezon. Ceramika to lata liczone w myciach — od 1 300 zł za trzy lata do 2650 zł za siedem. Wybór nie zależy od budżetu, tylko od odpowiedzi na jedno pytanie: jak długo to auto ma zostać z Tobą i jak często je myjesz.
Nie musisz zgadywać, który poziom powłoki ma sens. Podjedź do nas — ocenimy stan lakieru i dobierzemy poziom pod to, jak długo auto ma z Tobą zostać.
Studio Kraken Detailing znajdziesz przy ul. Powstańców 20 w Krakowie, pracujemy od poniedziałku do soboty w godzinach 9:00–19:00 po wcześniejszej rezerwacji. Umów termin telefonicznie pod numerem +48 510 510 082 lub przez formularz kontaktowy.