Stan na październik 2026. Pracujący silnik na postoju: art. 60 ust. 2 pkt 3 i art. 2 pkt 30 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1251), tekst w ISAP.
Akumulator na mrozie działa gorzej z dwóch powodów naraz. Reakcja chemiczna w ogniwach zwalnia, więc prądu do dyspozycji jest mniej. Równocześnie zimny silnik ma gęsty olej, który stawia rozrusznikowi większy opór. Auto, które latem odpalało za pierwszym razem, zimą potrafi wymagać kilku prób, zwłaszcza po nocy spędzonej pod chmurką.
W dieslu dochodzi trzeci element: świece żarowe, które podgrzewają komorę spalania przed rozruchem. Jeśli nagrzeją się za słabo, silnik nie zaskoczy. Na mrozie z oleju napędowego wytrąca się parafina, która zatyka filtr paliwa. Dlatego stacje sprzedają olej napędowy w odmianach dostosowanych do pory roku. Kłopot pojawia się zwykle przy pierwszym dużym mrozie, gdy w baku jest jeszcze paliwo zatankowane w cieplejszym okresie.
Silnik benzynowy zimą zwykle nie ma problemu z paliwem. Jego kłopot to przede wszystkim akumulator i gęsty olej, który przy pierwszych obrotach krąży wolniej.
Krótka próba i przerwa dają akumulatorowi czas na odzyskanie części mocy, a rozrusznikowi na ostygnięcie. Po kilku nieudanych próbach lepiej przestać, bo dalsze kręcenie przegrzeje rozrusznik i rozładuje akumulator. Wtedy na mrozie zwykle kończy się na wezwaniu pomocy drogowej.
Kiedy silnik już zaskoczy, nie dodawaj gazu na zimno i nie zostawiaj go na wysokich obrotach. Ruszaj od razu, spokojnie i bez wysokich obrotów przez pierwsze kilometry, bo silnik nagrzewa się szybciej w jeździe niż na postoju. W terenie zabudowanym nie wolno zostawiać pracującego silnika podczas postoju, czyli unieruchomienia auta dłuższego niż minuta (art. 60 ust. 2 pkt 3 i art. 2 pkt 30 Prawa o ruchu drogowym). Więcej w tekście o przygotowaniu auta do zimy.
Pomoc z drugim autem wymaga dobrych kabli i uwagi przy kolejności. Najpierw zajrzyj do instrukcji obu aut: w wielu nowszych samochodach są osobne punkty do rozruchu, a akumulator bywa w bagażniku albo pod fotelem. Jeśli obudowa akumulatora jest wybrzuszona albo pęknięta, elektrolit mógł zamarznąć. Takiego akumulatora nie podłączaj do kabli ani do prostownika. Auto-dawcę ustaw blisko, ale tak, żeby karoserie się nie stykały. Potem:
Odpal auto-dawcę, daj kilka minut na podładowanie i dopiero wtedy próbuj drugiego. Kable odłączaj w odwrotnej kolejności i nie zostawiaj ich w pobliżu ruchomych części. Booster rozruchowy działa podobnie, tylko bez drugiego auta: podłączasz go do akumulatora według instrukcji urządzenia. Trzymaj go naładowanego i w cieple, bo zimny booster ma mniej energii.
Akumulator zwykle zawodzi w pierwszym mocniejszym mrozie, bo wcześniej stracił rezerwę, a tego nie widać. Objawy jesienią: wolniejsze kręcenie rozrusznikiem rano, przygasające światła przy wyłączonym silniku, auto, które po krótkich trasach po mieście nie zdąża się doładować. Jeśli akumulator ma 4–5 lat, a auto już jesienią odpala z trudem, zrób test pod obciążeniem u mechanika albo w punkcie, który sprzedaje akumulatory.
Akumulatorami i mechaniką nasze studio się nie zajmuje.
Akumulator na mrozie oddaje mniej prądu, a olej w silniku jest gęstszy i trudniej go rozkręcić. Najczęściej winny jest akumulator, który latem jeszcze dawał radę.
Kilka krótkich prób z przerwami. Jeśli po kilku próbach silnik nie zaskoczył, przestań, sprawdź akumulator albo zadzwoń po pomoc drogową.
Tak, jeśli podłączysz kable we właściwej kolejności. Na końcu uziemiasz na metalu silnika w aucie rozładowanym, nie na jego akumulatorze.
Nie na postoju. Silnik rozgrzewa się szybciej, gdy jedziesz na niskich obrotach, a w terenie zabudowanym nie wolno zostawiać pracującego silnika podczas postoju, czyli unieruchomienia auta dłuższego niż minuta.
Po włączeniu zapłonu lampka świec żarowych świeci, bo świece grzeją komorę spalania. Kręć dopiero wtedy, gdy zgaśnie. Jeśli lampka miga, w wielu autach oznacza to usterkę układu i trzeba z tym jechać do serwisu.
Przydaje się, gdy auto jeździ krótkie odcinki po mieście albo nocuje na zewnątrz. Trzymaj go naładowanego i w cieple.
Studio: ul. Powstańców 20, Kraków (Prądnik Czerwony), pon.–sob. 9:00–19:00, tylko po umówieniu, tel. +48 510 510 082. Zimą auto myjemy i zabezpieczamy w ciepłym boksie w temperaturze 18–22 °C, bez względu na pogodę na zewnątrz. Mycie detailingowe kosztuje od 299 zł, powłoka ceramiczna od 1 300 zł. Wszystkie ceny są w cenniku.