Stan na październik 2026. Opis opiera się na tym, jak para wodna skrapla się na zimnym szkle, i na tym, co widzimy w autach przyjeżdżających do studia zimą. Ceny są z cennika.
Powietrze w kabinie niesie parę wodną. Gdy trafia na szybę, która jest zimna, oddaje wodę. Latem albo w cieple to zwykle tylko mgła, którą nawiew usuwa w kilka minut. Zimą ta sama woda zamarza, bo szyba ma temperaturę poniżej zera.
Rano szyba jest najzimniejsza, bo auto stało całą noc na mrozie. Wilgoć w kabinie zostaje z poprzedniego dnia: z mokrych butów, kurtek i wykładziny. Dopóki jest w aucie, szron wraca co ranek.
Lód od środka to ta sama para, którą widać podczas jazdy. Jak działa parowanie w czasie jazdy i kiedy jest normalne, opisaliśmy w tekście wilgoć w samochodzie i parujące szyby.
Źródeł jest kilka, a najczęściej działa więcej niż jedno naraz:
Wilgotną wykładzinę sprawdzisz dłonią: podnieś dywanik kierowcy i przyłóż rękę do podłogi na kilkanaście sekund. Zimna i mokra wykładzina oznacza, że woda już jest w środku.
Tylną szybę i lusterka ogrzej przyciskiem ogrzewania.
Jeśli szron pojawia się codziennie, woda siedzi w materiałach: w dywanikach, wykładzinie i macie wygłuszającej. Mokry dywanik i wykładzina oddają wilgoć przy każdym włączeniu ogrzewania. Odrobina wody z maty wygłuszającej pod wykładziną też wraca do kabiny przez tygodnie.
Wtedy trzeba wyjąć dywaniki, wysuszyć je w domu i wysuszyć podłogę, a jeśli woda wsiąkła głębiej, zlecić pranie. Nasze pranie tapicerki materiałowej zaczyna się od 600 zł, a pełne pranie z demontażem foteli kosztuje 1 500 zł. Po praniu wnętrze schnie od 2 do 6 godzin, zależnie od głębokości. U nas auto po praniu nocuje w boksie i odbierasz je suche.
Ozon nie osusza wnętrza. Zabieg z ozonem od 150 zł, trwający 40–50 minut, usuwa zapach stęchlizny i bakterie, ale najpierw trzeba zlikwidować wodę. Szczegóły o zapachu i ozonowaniu klimatyzacji są w tekście o wilgoci w samochodzie.
Kiedy po tygodniu suszenia szron nadal wraca, sprawdź uszczelki drzwi i odpływy pod szybą. Przeciek w uszczelce tłumaczy wodę, której źródła nie widać.
W kabinie jest wilgoć z oddechu, mokrych butów i ubrań. Para osiada na szybie, która w nocy ma temperaturę poniżej zera, i zamarza w szron. Najwięcej wody wnosi śnieg z butów, który topnieje na dywanikach.
Przy wyłączonym silniku odśnież auto i zbierz lód z zewnątrz. Potem włącz nawiew na szybę, ciepło i klimatyzację, wyłącz obieg zamknięty, a topniejący szron zbierz suchą mikrofibrą. W terenie zabudowanym nie wolno zostawiać pracującego silnika podczas postoju, czyli unieruchomienia auta dłuższego niż minuta.
Lepiej nie. Zeskrobany lód zostaje w kabinie jako woda i wraca następnej nocy, a na szybie z folią przyciemniającą albo ze ścieżkami grzewczymi skrobaczka je uszkadza. Ogrzej szybę nawiewem i usuń źródło wilgoci.
Tak, osusza powietrze, zanim trafi na szybę. W części aut sprężarka przy mrozie się nie załącza, wtedy pomaga sam nawiew.
Zimą szyba jest zimna, więc para zamienia się w lód zamiast mgły. Latem ta sama para zwykle tylko mgli szybę i znika z nawiewem.
Znajdź źródło: mokre dywaniki, śnieg z butów, zatkane odpływy i uszczelki. Wyjmij dywaniki i wysusz je w domu. Jeśli wilgoć wsiąkła w tapicerkę, zleć pranie od 600 zł.
Studio: ul. Powstańców 20, Kraków (Prądnik Czerwony), pon.–sob. 9:00–19:00, tylko po umówieniu, tel. +48 510 510 082. Obejrzymy wykładzinę, sprawdzimy, jak głęboko weszła woda, i powiemy, czy wystarczy suszenie, czy trzeba prania. Pranie tapicerki zaczyna się od 600 zł, ozonowanie od 150 zł. Auto po praniu nocuje u nas w boksie i odbierasz je suche. Wszystkie ceny są w cenniku.