Cena korekty lakieru nie bierze się z cennika, tylko z pomiaru: ile mikronów fabrycznego lakieru ma auto i ile trzeba z niego zdjąć maszyną, żeby usunąć rysy. Im więcej przejść polerką, tym więcej pracy, mikronów i złotych — to jedna prosta zależność, która tłumaczy różnicę między poziomami korekty. Poniżej dokładnie, z czego składa się ta cena, co zawsze w niej siedzi i jak samemu ocenić, którego wariantu potrzebuje Twoje auto.
To nie jest tekst o tym, że polerowanie jest drogie albo tanie. To rozbiór wyceny na czynniki: pomiar, liczbę przejść, wielkość auta i to, co studio robi po drodze, zanim odda klucze. Jeśli szukasz mechanizmu, dlaczego w ogóle powstają rysy i jak nie dopuścić, żeby wróciły po pierwszej myjni, ten temat rozkładamy osobno w tekście o swirlach na lakierze — tu skupiamy się wyłącznie na pieniądzach i logice wyceny.

Zanim ktoś uczciwy poda cenę, powinien zmierzyć lakier. Miernik grubości sprawdza w kilkudziesięciu punktach, ile mikronów powłoki lakierniczej ma dany panel — to jedyny sposób, żeby wiedzieć, ile materiału w ogóle wolno zdjąć. Pomiar kosztuje 0 zł i trwa 15 minut, więc nie ma powodu wyceniać korekty bez niego. Dokładnie, co pokazuje i dlaczego jest bezpłatny, opisaliśmy w tekście o pomiarze grubości lakieru.
Dopiero po pomiarze studio wie, który wariant korekty auto realnie zniesie — i to jest pierwszy element ceny: nie „jak bardzo chcesz błyszczeć", tylko „ile lakieru masz do dyspozycji".
Fabryczny lakier bezbarwny ma zwykle 40–60 mikronów. To warstwa skończona — każde przejście polerką z pastą ścierną zdejmuje z niej kilka mikronów, żeby wyrównać powierzchnię do poziomu dna najgłębszej rysy w danym miejscu. Płytkie, gęste rysy wymagają jednego przejścia. Głębsze i nierówne wymagają dwóch — najpierw zgrubnego wyrównania, potem polerowania na połysk. Bardzo zniszczony lakier wymaga trzech i więcej przejść, każde ostrożniejsze niż poprzednie, żeby nie zejść za nisko.
Stąd bierze się cena: nie z marki pasty, tylko z liczby godzin pracy maszyną i ryzyka, jakie studio bierze na siebie przy każdym kolejnym przejściu. Ile razy w ogóle można polerować dane auto i co się dzieje, gdy zapas mikronów się kończy, rozpisaliśmy osobno w tekście ile razy można polerować samochód.
W praktyce sprowadza się to do trzech wariantów, uporządkowanych liczbą przejść:
Różnica między poziomami to właśnie różnica w liczbie godzin i mikronów, nie inny „pakiet marketingowy" — dlatego bez pomiaru i oględzin żadna z tych liczb nie powinna paść jako ostateczna.
Większe nadwozie to po prostu więcej powierzchni pod polerką — więcej paneli, więcej czasu maszyny, więcej taśmy na krawędziach. Dlatego SUV-y, kombi i auta segmentu D liczone są z dopłatą +20% do każdego z trzech poziomów powyżej. To nie osobny cennik, tylko mnożnik do tej samej logiki: cena rośnie z liczbą godzin, a większe auto zawsze zabiera ich więcej.
Cena korekty to nie tylko praca polerką. W każdym z trzech wariantów powyżej zawarte jest to samo minimum, bo bez niego wynik jest przypadkowy:

Zwykłe mycie nie zdejmuje wszystkiego. Drobiny metalu z klocków hamulcowych, smoła i pyłki wtapiają się w lakier i zostają wyczuwalne pod dłonią jako szorstkość, nawet na czystym, wypolerowanym aucie. Jeśli lakier jest zanieczyszczony w ten sposób, przed polerowaniem trzeba go oczyścić chemicznie i glinką — inaczej te twarde drobiny same porysują powierzchnię pod polerką. Chemiczna dekontaminacja z glinką kosztuje 250 zł i zwykle jest osobną pozycją, jeśli auto nie idzie od razu pod korektę. Test, który sam sprawdzisz w minutę — dłoń w foliowym woreczku przesunięta po lakierze — opisaliśmy w tekście o dekontaminacji lakieru.

Na wielu myjniach można dopłacić do „polerowania" jako opcji przy myciu. To rzadko jest korekta w powyższym sensie — częściej jedno szybkie przejście gąbką z pastą zawierającą oleje wypełniające, bez pomiaru grubości lakieru, bez odtłuszczenia IPA i bez kontroli pod lampą. Efekt bywa błyszczący od razu po odbiorze, ale oleje w paście tymczasowo wypełniają rysy, zamiast je usuwać — po pierwszym porządnym myciu wraca ten sam stan co wcześniej.
Bez odtłuszczenia i kontroli pod lampą łatwo też o hologramy — drobną siatkę zamgleń po zbyt agresywnej pastce lub złej technice, widoczną dokładnie w tym samym punktowym świetle co swirle. Mechanizm ich powstawania i to, jak je odróżnić od zwykłych rys, rozpisaliśmy w tekście o hologramach po polerowaniu. Krótko: cena za samo „polerowanie" nic nie mówi o tym, czy ktoś zmierzył lakier i sprawdził wynik pod kontrolą — a to jest różnica, która decyduje, czy zapłacisz raz, czy będziesz płacić za poprawki.
Za darmo, w pięć minut, wieczorem: weź latarkę telefonu i poświeć na lakier pod bardzo ostrym kątem, prawie równolegle do powierzchni, w ciemnym miejscu. W takim świetle widać nie tylko pojedyncze rysy, ale też miejsca, gdzie połysk jest nierówny albo lekko zamglony — to często ślad po wcześniejszym, niedokładnym polerowaniu albo po latach mycia na myjniach szczotkowych. Policz, ile paneli wygląda gorzej niż reszta auta. Jeśli to głównie maska i dach — realny jest wariant częściowy, tylko na te elementy. Jeśli cała bryła auta wygląda podobnie, rozmowa telefoniczna będzie krótsza, jeśli od razu powiesz, że chodzi o całe auto.
Jeśli auto miało niedawno lakierowany element — po stłuczce albo przemalowaniu — polerowanie trzeba odłożyć. Świeży lakier warsztatowy potrzebuje czasu, żeby w pełni utwardzić się i odparować rozpuszczalniki; polerowanie za wcześnie może uszkodzić powłokę, która jeszcze nie osiągnęła docelowej twardości. Bezpieczny odstęp to zwykle około 30 dni od dnia lakierowania. Co dokładnie dzieje się w tym czasie z lakierem i skąd bierze się akurat taka liczba, wyjaśniliśmy w tekście o polerowaniu po lakierowaniu.
Pięć minut przygotowania — i rozmowa o cenie będzie konkretna, nie „na oko":
Cena korekty lakieru to nie liczba wzięta z sufitu, tylko suma trzech rzeczy: ile mikronów lakieru pokazał pomiar, ile przejść maszyną trzeba wykonać i jak duże jest auto. Jednoetapowa zaczyna się od 900 zł, dwuetapowa od 1250 zł, głęboka od 1800 zł, SUV i kombi liczone są z dopłatą 20%. W każdej z tych cen siedzi mycie techniczne, odtłuszczenie IPA, taśmowanie, kontrola pod lampą, zdjęcia przed i po oraz darmowe zaprawki — to, czego nie ma w „polerowaniu za 300 zł" na myjni. Zanim zapytasz o cenę, umów bezpłatny pomiar — piętnaście minut z miernikiem powie więcej niż każdy widełkowy cennik. Pełne zestawienie usług jest w cenniku.
Zależy od poziomu korekty i wielkości auta: jednoetapowa od 900 zł (ok. 6 godzin), dwuetapowa od 1250 zł (ok. 8 godzin), głęboka od 1800 zł (do 10 godzin). SUV, kombi i segment D liczone są z dopłatą 20%. Dokładny poziom ustala pomiar grubości lakieru, nie oko.
Liczba przejść maszyną potrzebna do usunięcia rys — a więc ile mikronów lakieru trzeba zdjąć. Więcej przejść to więcej godzin pracy i większe ryzyko przy każdym kolejnym, stąd wyższa cena.
Zwykle nie. To najczęściej jedno przejście pastą z olejami wypełniającymi, bez pomiaru grubości lakieru, odtłuszczenia i kontroli pod lampą. Efekt bywa błyszczący od razu, ale rysy wracają po pierwszym porządnym myciu.
Od około 6 godzin przy korekcie jednoetapowej do 10 godzin przy korekcie głębokiej. Czas zależy od liczby przejść, nie tylko od wielkości auta.
Na samo polerowanie nie ma gwarancji — i nie daje jej żadne uczciwe studio, bo efekt zależy też od tego, jak auto będzie myte następnego dnia. Gwarancja 24 miesięcy pojawia się dopiero razem z powłoką ceramiczną nałożoną po korekcie.
Zwykle po około 30 dniach od lakierowania — świeży lakier warsztatowy potrzebuje czasu na pełne utwardzenie. Wcześniejsze polerowanie może go uszkodzić.
Nie zawsze — tylko gdy lakier jest wyczuwalnie szorstki pod dłonią mimo mycia. Wtedy chemiczna dekontaminacja z glinką kosztuje dodatkowo 250 zł, bo bez niej wtopione drobiny porysowałyby lakier pod polerką.
Piętnaście minut z miernikiem odpowiada na pytanie, którego nie odpowie żaden cennik: który wariant korekty stać Twoje auto i ile to realnie będzie kosztować. Bez zobowiązań.
Studio Kraken Detailing znajdziesz przy ul. Powstańców 20 w Krakowie, pracujemy od poniedziałku do soboty w godzinach 9:00–19:00 po wcześniejszej rezerwacji. Umów termin telefonicznie pod numerem +48 510 510 082 lub przez formularz kontaktowy.